Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt hipoteczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt hipoteczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lutego 2015

kredyt hipoteczny

Moja historia rozpoczęła się w lipcu 2010. Pozytywnie rozpatrzono mój wniosek o kredyt i zaczęły się schody... Ze względu na dwumiesięczny wyjazd służbowy poprosiłem o nadanie sprawie pilności. Dwa dni przed wyjazdem okazało się, że moja małżonka nie jest stroną w umowie o realizacji inwestycji zawartej z deweloperem. Nie będąc osobą związaną z finansami nie znałem tego wymogu. Dlaczego jednak poprawność dokumentacji nie została sprawdzona w Gdańsku i odmowa przyznania kredytu przyszła dopiero z centrali z Warszawy? Spowodowało to stratę kilku dni, co skutkowało brakiem możliwości podpisania przeze mnie poprawionej umowy i koniecznością nadania moje małżonce pełnomocnictwa i dodatkowym czasem oczekiwania na wypłatę środków.

Przyszedł czas wypłaty drugiej transzy kredytu. Okazało się, że harmonogram ustalony przez bank nie zgadza się z harmonogramem z umowy którą zawarłem z deweloperem. Próbowano zmusić mnie do podpisania aneksu i obciążyć mnie opłatą za zmianę warunków umowy kredytowej. Po mojej odmowie płacenia z błędy nie popełnione przeze mnie udało się przygotować i podpisać aneks (za darmo), oraz polecenie wypłaty transzy. Po kilku dniach dostałem informację, że niestety wniosek o wypłatę transzy został źle przygotowany i muszę go podpisać jeszcze raz. Oczywiście, po raz kolejny musiałem stawić się w oddziale banku aby podpisać dokument.Ja również stanowczo odradzam kredyt w tym banku.Jest to chyba najdroższy bank na świecie.Całkowity koszt kredytu /koszty oczywiście ukryte/ok 50 procent potwierdzam,że nie szanują klienta Od roku nie mogę doprosić się harmonogramu spłat kredytu a dzisiaj dowiedziałam się,że nie mogę korzystać z e-konta Teraz nie dziwię się ,że oddział tego banku przetrwał w moim mieście tylko kilka miesięcy

Przyszedł czas na wypłatę ostatniej transzy i tutaj znowu pojawił się problem. Pracownik banku wysłał inspekcję, która wg. dewelopera nie miała uwag, co do stanu zaawansowania budowy (stan deweloperski). Po pewnym czasie od dostarczenia dyspozycji wypłaty transzy dostałem informację o odmowie wypłaty transzy z powodu braku ścian w budynku. Tydzień wcześniej odebrałem ten budynek wraz z inspektorem budowlanym. Aby udowodnić, że dom na prawdę jest zbudowany musiałem dostarczyć protokół odbioru. Następny kontakt z obsługą klienta polegał, na poinformowaniu mnie, że mam wpłacić pewną kwotę na konto dewelopera. Źródła wyliczeń wysokości nie potrafiono mi podać, próbowano tłumaczyć, że to ubezpieczenie niskiego wkładu, co było nieprawdą, gdyż wniosłem wkład własny na poziomie 25%. Ostatecznie wymogłem wysłanie mi całkowitego rozliczenia kredytu.Starałam się u nich o kredyt mieszkaniowy 350.000ZŁ na 30 lat, 30.000 zł wkładu własnego dodatkowo zdeklarowałam się kupić ich produkty finansowe, jak to mój doradca określił jestem klientem idealnym – jestem sama, nie mam żadnych osób na utrzymaniu, żadnych kredytów, żadnych zobowiązań, średnie zarobki ponad 8.000 zł, a jednak ku zdziwieniu kredytu nie otrzymałam. Najpierw Deutsche przeciągał decyzje z tygodnia na tydzień karząc uzupełniać dokumenty: to zrobić wycenę, która początkowo jak twierdził w ogóle nie będzie potrzebna, później znów zarządzał oświadczenia od pracodawcy o przedłużeniu umowy o prace, kolejny tydzień przedłużył decyzje ponieważ mój wniosek miał zobaczyć jeszcze jeden dodatkowy analityk. W końcu po ponad 3 tygodniach czekania i marnowania mojego czasu dostałam decyzje NEGATYWNĄ , a dlaczego? Ponieważ jestem za młoda (22lata) i nie mam stabilności życiowej. To są po prostu kpiny co ten bank wymyśla!  To jest dyskryminacja młodych osób. Dlatego, że jestem młoda mam nie dostać kredytu i nie kupić własnego mieszkania. To jest śmieszne

Reasumując, każda akcja, którą bank miał wykonać kończyła się koniecznością ponownego podpisywania dokumentów, ponownym oczekiwaniem na rezultaty i marnowaniem mojego czasu na dostarczanie kolejnych dokumentów. Ponad to, próbowano mnie obciążyć dodatkowymi kosztami za błędy pracowników banku. Oczywiście, ani razu nie usłyszałem przeprosin od pracowników a jedynie uwagi na temat tego, że oponuję przed prowadzeniem współpracy w szkodliwy dla mnie sposób.

obsługa kredytu

Jeśli macie porównywalne lub nawet nieco gorsze oferty innych banków,stanowczo odradzam kredyt hipoteczny  . Po prostu szkoda zdrowia. Tzw."doradca kredytowy" obiecała,że podpiszemy umowę do 27.03 - nie podpisaliśmy jej jeszcze do dzisiaj (15.04), mimo ze 31.03. otrzymaliśmy promesę kredytową. Co więcej,na dzień dzisiejszy bank nie jest w stanie podać konkretnej daty podpisania umowy! Po prostu jeden wielki skandal i burdel!   Zgadza się, ja równiez miałem problemy z nimi. Analityk od handlu rybami rząda dokumentów do konsolidacji których żaden bank nie wystawia, dyspozycja przelewu przed wpłata i to na kono techniczne, imbecyle.W koncu zrezygnowałem i mam konsolidacje w PKO BP. Popieram negatywne opinie o tym banku. Mam kredyt hipoteczny , załatwienie formalności u nich to totalny koszmar , wszystko trzeba sie 10 razy dopytywać , sa niekompetentni,wprowadzaja w blad i w ogole to porazka. Ta opinia pasuje do mojej sytuacji jota w jotę. Nigdy jeszcze nie spotkałem instytucji, w której panowałby taki burdel jak w  . Jestem naprawdę mega cierpliwy i wyrozumiały ale ten bank mnie pokonał. Od dwóch lat bank nęka nas z polisą ubezpieczeniową. Mimo, że wykupujemy polisę od ognia i innych zdarzeń losowych i  ją zaakceptował, to właśnie przed chwilą kolejny raz dostałem telefon, że na moim koncie jest niedopłata za ubezpieczenie i sprawa jest już w departamencie windykacji! Szczerze odradzam wszystkim, którzy biorą ten bank pod uwagę! Mam kredyt w   i za każdym razem muszę się prosić o transzę.  Analitycy robią sobie żarty i przeciągają wydanie kolejnych tłumacząc brakiem zaawansowania prac lub złymi zdjęciami.  Rzeczoznawca bierze kasę a oni i tak nie traktują ich raportów poważnie, sami oceniają na oko co komu dać i kiedy. Ciągłe proszenie się i nerwówka bo nie spłacone faktury.  Najgorsza obsługa. Analitycy jak ich nazywają to trefnisie robiący sobie żarty. Nie dociera do nich nic, postępują w/g swoich widzi misie.
Przestrzegam przed   - otrzymasz kredyt ale za każdym razem uświadamiają ci kim jesteś dla nich.Nigdy więcej   Moje główne uwagi to:
- z każdą p** trzeba albo zgłaszać się osobiście, albo dzwonić na infolinie,
- przez ich roztargnienie, jedna transza nie dotarła na czas do developera co skończyło się naliczeniem kary. W końcu sam musiałem pilnować wszystkich terminów i naciskać na bank żeby nie było opóźnień
- konto w  jest najgorszym kontem jakie spotkałem w życiu, a do tego trzeba słono płacić za ten badziew
- opiekun klienta od strony banku to straszna sierota, nigdy nic nie wie.
- mimo rat stałych wysokość cześć kapitałowej o odsetkowej nie zmienia się liniowo a skokowo jak na razie nikt nie potrafi mi wyjaśnić dla czego tak jest
- jako że jest to początek kredytu to aż strach pomyśleć co będzie dalej.

kredyt w banku

Witam.... piszę tę krótką informację bo przelała się czara goryczy.   jest to bank w którym w 2011 r., gdy składaliśmy wniosek o kredyt hipoteczny RN, dokonano nierzetelnej oceny kredytowej. Po prosu pani która dokonywała weryfikacji, zrobiła to chyba na innym dokumencie i w efekcie miałam więcej zobowiązań niż w rzeczywistości. Przypominam, że bank nie musi informować dlaczego odmawia kredytu. Na szczęście ta pani popełniła błąd i udostępniła mi ocenę kredytową. Musiałam udowodnić, że zapisane tam zobowiązania nie są moje (dzięki raportowi z BIK-U). W listopadzie 2013 r. złożyłam wniosek o przeniesienie kredytu jedynie na moją osobę. Bogata o wcześniejsze doświadczenia, dokonałam tego przez doradcę finansowego.   zagubił mój wniosek, wszystkie dokumenty musiałam składać od nowa. Aneks podpisałam dopiero na koniec marca 2014 r. Kolejną sprawą jaką musiałam załatwić z   to przeniesienie depozytu na moją osobę (złożonego przy kredycie jako zabezpieczenie do kredytu), w postaci kilkunastu tysięcy. Miesiąc temu ja i były współkredytobiorca złożyliśmy stosowne wnioski, jednak dziś otrzymała tel. że mamy je złożyć w 2 wykonaniu aby odział posiadał drugie wykonanie – nie rozumiem. Aha, podniesiono mi ratę ubezpieczenia na życie, bez poinformowania mnie. Po prostu 100% dotychczasowej stawki ubezpieczenia zniknęła z konta. Bank nie zna przyczyny. Gdybym mogła cofnąć czas  Potwierdzam negatywne opinie o  . Obsługa kredytu fatalna - bardzo ciężko coś się dowiedzieć, giną dokumenty, ciągle trzeba jeździć do banku bo brakuje im podpisów. A najlepszy numer to chcieli mi zająć hipoteką miejsce garażowe, które kupiłem osobno za gotówkę. całą procedurę otworzenia konta rozpoczęłam 20 stycznia,jest 7 marca i dopiero dotarła do mnie karta debetowa,w założeniu jest to konto internetowe ale żeby je aktywować trzeba dzwonić na infolinię gdzie min rozmowy kosztuje ok 1 zł,potwierdzam opinię o burdelu i niekompetencji Ja też miałam z  same problemy. W końcu przeniosłam lokaty do innego banku i mam spokój. Obsługa jest poniżej krytyki, szczególnie tak zwani opiekunowie. Piszę o oddziale w Kielcach ul. Sienkiewicza. Po ostatniej aferze w Kielcach z byłą pracownica banku w ogóle się zastanawiam nad likwidacją konta. To co się tam wydarzyło, nawet nie wiem jak nazwać. Ja właśnie wziąłem kredyt w   i oczywiście schody. Doradczyni kredytowa (  na samym początku spóźniła się prawie 1h, o czym poinformowała mnie pół godziny wcześniej... emailem.
Później proste pytania o dokumenty pozostały bez odpowiedzi do dziś. Oczywiście, ani ona, ani mój opiekun klienta nie raczą odbierać telefonów, choć opiekun dwa dni temu obiecał oddzwonić "w ciągu godziny lub rano". To już jest dla mnie zwykłe chamstwo.

Zapewne rozochocili się tym, że wcześniej na wybryki nie reagowałem. Radzę Wam, jeśli już wpadliście w to g., ciśnijcie ostro, bo uprzejmością nic nie zyskacie.